Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Wyborcy PiS mają prawo czuć się oszukani

Agnieszka Dziemianowicz-BąkAgnieszka Dziemianowicz-Bąk, członkini Okręgu Wrocławskiego oraz Zarządu Krajowego RAZEM, udzieliła wywiadu Gazecie Wyborczej:

Czym różni się krytyka III RP w wykonaniu Razem od krytyki PiS?

– Dla nas władza jest narzędziem, a nie celem samym w sobie. PiS dość cynicznie gra na emocjach, na wykluczeniu, bezradności i nienawiści. I to jest okrutne. Bo z wielkiej zmiany zostanie zastąpienie starego salonu przez nowy. Plus szaleńcze projekty, takie jak wtrącanie kobiet do więzienia za przerwanie ciąży. Wyborcy PiS, którzy uwierzyli w jego umiarkowaną, socjalną twarz, mają prawo czuć się oszukani.

„500+” to jest nowy salon, a nie kupowanie elektoratu? Przecież oszustwo PiS było do przewidzenia. Razem powtarza diagnozę Samoobrony: dość złodziejstwa, dość salonu. To dalekie od zdrowego rozsądku.

– Uczciwie mówimy, że tak dalej już się nie da, że trzeba zmienić kierunek. Ale też uczciwie mówimy, że zmiana społeczna, o której mówi Razem, to projekt na lata. Chcemy wzmocnić ruchy społeczne, zaktywizować środowiska lokatorskie, związki zawodowe. Bo to one muszą uczestniczyć w tej zmianie. Same wybory nie wystarczą. To tylko jeden z elementów. Nie da się, tak jak to obiecywał PiS, po prostu dojść do władzy i zadekretować: teraz dobra zmiana. PiS, działając w ten sposób, obsługuje resentyment, ale nie rozwiązuje problemów. Dobry przykład to podwyższenie wieku szkolnego. Żeby było jasne: uważam, że sześciolatki mogą spokojnie iść do szkoły, ale krytycznie oceniam, jak rozwiązała to PO. Jeżeli tak duża grupa rodziców wyrażała obawy, to obowiązkiem władzy było się nad tymi obawami pochylić. Ale PiS zrobił teraz to samo, tylko na odwrót: nie słuchał rodziców, tylko reformę cofnął. I znów zrobił się chaos, sześciolatki mają wrócić do przedszkoli, więc brakuje miejsc dla trzylatków. A PiS mówi rodzicom: siedźcie w domu, na pocieszenie macie 500 zł. Propozycje Razem różnią się od propozycji PiS rozsądkiem. Nie wystarczy rzucić pomysłu, który odpowiada aktualnym nastrojom społecznym i wynika z sondaży. Trzeba mieć przemyślane konsekwencje.

Więcej w artykule „Dziemianowicz-Bąk: Wstydzimy się elity”.

SHARE IT: Facebook Twitter Pinterest Google Plus StumbleUpon Reddit Email

Comments are closed.