Marszałek Przybylski głuchy na apele

Stało się: Cezary Morawski, artysta, który zasłynął najbardziej z roli w telenoweli i nieudolnie prowadzonych finansów ZASP-u, dzisiaj został oficjalnie powołany na dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu. Naprawdę trudno o przykład bardziej obłudnej, niekompetentnej i szkodliwej decyzji politycznej. Po pierwsze jedna z najlepszych scen teatralnych w Polsce trafi pod zarząd człowieka, który przedstawiając swój pomysł na T[pl mówił o graniu „W pustyni i w puszczy” oraz miernych komedyjek.

Po drugie wybrano człowieka, który nie poradził sobie z rolą skarbnika Związku Artystów Scen Polskich. O szeregu nadużyć pana Morawskiego, w wyniku których zadłużył on ZASP na łączną kwotę 15 mln zł, w „Gazecie Wyborczej” mówił Olgierd Lukaszewicz, obecny prezes ZASP-u. Mimo że dokonania nowego dyrektora T[pl były powszechnie znane, Marszałek Przybylski nie wahał się nominować pana Morawskiego, choć jak dokładnie pamiętamy, jego poprzednikowi, Krzysztofowi Mieszkowskiemu, zarzucał niegospodarność i zadłużanie teatru.

Trzeci zarzut, kto wie czy nie najcięższy, to ignorowanie głosu społeczeństwa: zarówno pracowników i pracownic, jak i widowni T[pl. Marszałek Cezary Przybylski w imieniu PO dobił politycznego targu z PSL oraz PiS i to zdaje się być dla niego sprawą najistotniejszą. Wielce symboliczna była w tym kontekście piątkowa manifestacja pod Urzędem Marszałkowskim, która miała miejsce dokładnie w 36. rocznicę przyłączenia się wrocławskich robotników do sierpniowych strajków na Pomorzu. Marszałek nie wyszedł do protestujących, a teraz pozostał głuchy także na apele o dialog. postąpił dokładnie tak, jak peerelowska władza na początku lat 80. Miejmy nadzieję, że podobnie jak i tamta władza skończy.

SHARE IT: Facebook Twitter Pinterest Google Plus StumbleUpon Reddit Email

Comments are closed.