Lokatorzy to nie towar! Relacja z pikiety na ul. Ślicznej

„Nieważne czy rządziło SLD, PiS czy PO, nikt w naszej sprawie nic nie zrobił”; „Ja już zostałem sprzedany 6 czy 7 razy, nawet już dokładnie nie pamiętam”; „My byliśmy sprzedani jednemu panu, który później w prezencie oddał nas swojej córce” – można było usłyszeć na wczorajszej pikiecie solidarnościowej z mieszkańcami Ślicznej 2-22 we Wrocławiu zorganizowanej przez wrocławski okręg Razem, Akcję Lokatorską i Stowarzyszenie Obrony Lokatorów.

We Wrocławiu przy ulicy Ślicznej jest blok jakich wiele. 11 klatek, 11 pięter, kilkaset mieszkań. Blok powstał w latach 70. z myślą o pracownikach wielu wrocławskich zakładów m.in. Pafawag, Polar, MADRO, ALWRO.

Budynek, na skutek decyzji wojewody, został sprywatyzowany w latach 90 po okazyjnej cenie, bez poinformowania mieszkańców o ich prawie do pierwokupu. Od tamtego momentu trwa koszmar na ulicy Ślicznej. Nowi posiadacze próbują pozbyć się lokatorów. Na porządku dziennym jest zastraszanie, obciążanie kosztami remontów, których nie było, podnoszenie czynszu do stawek niedopuszczalnych nawet przez liberalne prawo. Ostatnio jeden z właścicieli nie chciał podać numeru swojego konta, tak, aby doprowadzić do długu umożliwiającego eksmisję.

Uznaliśmy, że czas skończyć z bezprawiem i włączyliśmy się w pomoc lokatorom. Nasz prawnik złożył pismo do prokuratury stawiając wiele zarzutów w tym: nękanie, próby wymuszenia, bezprawne próby wyrzucenia z mieszkania.

Zdjęcia: Gosia Kaczmarczyk

SHARE IT: Facebook Twitter Pinterest Google Plus StumbleUpon Reddit Email

Comments are closed.